Praktyka zaczyna się zanim rozwiniesz matę.
W jodze często mówimy, że praktyka nie zaczyna się od pierwszej asany, lecz od chwili, w której decydujemy się skierować kroki w stronę maty. To, jak wchodzimy do przestrzeni przeznaczonej na praktykę, w jakim pośpiechu lub spokoju, z jaką uważnością na innych – jest częścią tej samej drogi, co oddech i ruch. Dlatego w Domu Kultury Jogi, prosimy, aby na zajęcia przychodzić około 15 minut przed godziną ich rozpoczęcia. Ta zasada nie jest jedynie organizacyjnym zapisem w regulaminie. To forma dbania o rytm grupy i jakość spotkania, które wspólnie tworzymy. Czas na przejście ze świata zewnętrznego do siebie. Tych kilkanaście minut to most pomiędzy codziennością a praktyką. Pozwalają spokojnie zdjąć z ramion ciężar dnia, osadzić się, skierować uwagę do wewnątrz. Kiedy zaczynamy punktualnie, w ciszy i skupieniu, łatwiej jest nam wejść w stan uważności. Pierwsze minuty zajęć często poświęcone są medytacji lub wyciszeniu. To bardzo delikatny moment, w którym grupa dopiero się „zestraja”. Spóźnione wejście, dźwięk domofonu, poszukiwanie miejsca – nawet jeśli niezamierzone – rozprasza ten proces i przerywa prowadzącemu tok praktyki. Z szacunku dla siebie nawzajem prosimy więc, by po godzinie rozpoczęcia zajęć nie dołączać do grupy. W jodze nazywamy to saucha – troską o czystość przestrzeni, nie tylko fizyczną, lecz także energetyczną.
Prosimy o uszanowanie zarówno początku, jak i końca tej granicy - 15 minut. Dzięki temu jedna grupa może łagodnie opuścić salę, a kolejna wejść bez pośpiechu i napięcia. W tych granicach mieści się również perspektywa zbyt wczesnego przychodzenia na praktykę, choć wynika z dobrej intencji, odbiera nauczycielowi przestrzeń do przygotowania siebie i sali. Jest coś takiego jak niewidzialna część pracy nauczyciela. Rzadko widać, jak wiele dzieje się zanim padną pierwsze słowa powitania. Osoba prowadząca nie wchodzi do sali jedynie po to, by „odtworzyć sekwencję asan”. Potrzebuje chwili, by tak, jak każdy uczestnik zajęć osadzić się w przestrzeni, poczuć jej atmosferę, spotkać się ze sobą, zanim spotka się z grupą. To moment na własną praktykę, na zebranie myśli i intencji. Nauczyciel staje się wtedy czymś w rodzaju naczynia dla całej grupy – ma utrzymać uwagę na kilkunastu osobach, reagować na ich potrzeby, prowadzić bezpiecznie przez praktykę. Aby było to możliwe, potrzebna jest wewnętrzna stabilność. Gdy uczestnicy zajęć pojawiają się 30–40 minut przed zajęciami, ta subtelna przestrzeń przygotowania zostaje zachwiana. Zamiast chwili skupienia pojawia się rozmowa, organizacja, poczucie, że trzeba już „być w gotowości”.
Wspólnota praktyki Joga uczy, że nie praktykujemy w oderwaniu od siebie – tak jak oddech jednej osoby potrafi uspokoić lub rozkołysać oddech grupy. Przychodzenie na czas jest więc prostym wyrazem odpowiedzialności za wspólnotę, formą uważności bardziej subtelną niż najpiękniej wykonana asana.
Chcielibyśmy, aby Dom Kultury Jogi był miejscem, w którym wszyscy – uczniowie i nauczyciele – mogą spotykać się w spokoju; miejscem, gdzie praktyka zaczyna się od cichego wejścia i wzajemnego szacunku dla przestrzeni. Dziękujemy, że współtworzycie z nami tę atmosferę. Do zobaczenia na macie.